niedziela, 5 sierpnia 2012
A gdyby tak nagle miało Cię nie być?
Zapytałam, bo nie wiem,
czy sama dałabym rade,
siedzieć w ogrodzie,
i myśleć nad smutnymi krajami,
naszych światów..
Pewnie
Ubrałabym się w granatową sukienkę
i już nigdy nikt nie ujrzałby
uśmiechów na mojej twarzy,
Pewnie
Pozbierałabym wszystkie krople z nieba,
żeby już żadna nie próbowała zrozumieć,
nikogo tak, jak nas,
Pewnie
Nikt nie uciszyłby mojego bólu
Tak łagodnie, jak Ty,
Pewnie
Niepewnie wyglądałaby cała moja dotychczasowa
Pewność.
Nachylasz się i mówisz: jestem
I wtedy ufam Ci, że zawsze będziesz,
Że nigdzie się nie wybierasz dalej,
Zamknięte, w spacerze naszych słów
kontemplowane myśli,
o których dobrze wiemy,
o których nie można mówić,
które się czuje,
i muszą być zamknięte.
Bądź już zawsze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dziewczyno wejdź na http://paskudy.wordpress.com i weź wyciągnij wnioski. Nie chcę cie obrażać, ale wiele Ci brakuje...
OdpowiedzUsuń