Jesienne pytanie do
Boga
Jesień grzejne barwy nosi,
To cóż za powietrze,
Zimne się unosi?
Piękne liście, nieżywe,
Przepełnione ablatywem,
Jakby w środku bezmocnie umarły,
Jedynie lekkością swoją naparły.
Więc dlaczego Boże,
Mimo najlepszego siewu,
Opadamy, niczym dzieci tego przesilnego krzewu?
Mimo wiary, modlitwy,
Codziennych wznoszeń,
Zostawiasz nam na koniec,
Zimnej chłodni skroszeń.
Mówią, że jesteś jak wiatr…
Dlaczego wiatr robi z liśćmi na co ma ochotę?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz