niedziela, 5 sierpnia 2012


Nieodwzajemniona miłość

Co powoduje tą trudność,
którą mogę nazwać na pewno nie bezusterkowość,
jest to niemoc swobodnego oddychania,
wokół niecknienia, włamania,
jakby poruszania serca, jego drgania..

odczuć dużo, myśli mało,
przeważa serce, tego tylko brakowało,
po tej długiej przerwie, jaką mi podarowałeś,
nie brakuje też błędów, przed którymi ostrzegałeś,

jedyne, co potrafię teraz w twoim towarzystwie,
to patrzeć na to wszystko niedbale, zawistnie,
bo nie mieliśmy tego, czego powinniśmy mieć,
miłości, którą teraz trzeba odcierpieć..

Jakie to dziwne, myśleć o tym, co już jest zamknięte,
to tak, jakby próbować skleić to, co pęknięte,
ale nie żal mi tego czasu i jednego, najwspanialszego zdarzenia,
dzięki któremu poczułam, że spełniają się marzenia..

Banalnie brzmiące zdanie,
uczuć góra nie lada pokonanie,
i to mi się podobało,
że to, co najpiękniejsze, właśnie w taki sposób trwało..

dziękuję Ci za to wyzwanie,
i za to, że przez te dni, ofiarowałeś mi coś niebotycznie uderzającego,
fałszywe wyznanie.

Może się wydawać interesujące to, że dziękuję ci za coś nieprawdziwego,
ale przez to teraz wiem, że kochać jest trudno czynami,
łatwiej jest to robić słowami.

Moje wiersze mają własny styl taki, że nigdy się nie rymują na końcu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz